Pani Żona czyli jak to jest wychodzić za mąż...
Niektóre związki nie są w stanie tego przetrwać. Decyzja o
ślubie to dopiero wierzchołek góry lodowej, dopiero teraz zaczyna się ciężka
praca. Jeśli nie nauczycie się iść na kompromis lub czasem odpuszczać może być
gorąco. Każdy z nas wychował się w innym domu i ma inne wzorce, układy w
rodzinach. To często wiele utrudnia. To co dla mnie wydaje się czymś
naturalnym, mojego partnera może zaskoczyć. Tak samo jest z istotnością spraw.
Każde ma nieco inne priorytety nawet jeśli w znacznym stopniu się pokrywają.
Niektórzy pragną wielkich i wystawnych przyjęć, inni marzą o cichych ślubach.
Gdzieś w połowie drogi musicie się spotkać, podjąć wspólne
decyzje i wprowadzić je w życie. Nie ważne, że chciałabyś inaczej, jeżeli się
na coś zgodziłaś masz bronić tego pomysłu nawet przed swoimi bliskimi. Teraz każda
decyzja wpłynie na życie obojga. Wspólne planowanie, organizowanie oraz
finansowanie przyjęcia scementuje każdy związek.
Dlaczego mówię o finansowaniu? Bo uważam, że jeśli jesteście
na tyle duzi żeby wziąć ślub to powinniście też za niego zapłacić. A co z
tradycją, przecież to rodzice… Idziemy z duchem czasu w innych sytuacjach to
czemu nie jeśli chodzi o pieniądze? Fajnie jeśli otrzymacie pomoc od rodziców
jednak nie powinno to być podstawą waszego ślubnego budżetu.
Ja i mój mąż sami zbieraliśmy pieniądze na nasz wesele. Nie
było duże, sami najbliżsi. Niczego nie żałuję i niczego mi tego dnia nie brakowało. Czasem wystarczy
nieco kreatywności i otwarcia na niestandardowe rozwiązania. Powiecie, że
pewnie goście musieli na tym ucierpieć? Nic z tego, mimo że minęły już prawie 4
miesiące zdarza się, że nasi goście wspominają nasze wesele jako jedno z lepszych
na jakich byli. Dla mnie był to najcudowniejszy dzień w życiu. Dokładnie taki,
jaki powinien być.
W sieci można znaleźć wiele podpowiedzi co i kiedy
załatwiać. To było ogromne źródło wiedzy dla nas. Jeśli nie organizowaliście
imprezy na większą skalę to nie macie pojęcia o jak wielu rzeczach należy
pamiętać. Warto odwiedzać fora, podpytywać znajomych i rodzinę. Większość
usługodawców została polecona przez naszych znajomych i nie zawiedliśmy się. DJ
super rozkręcił imprezę, oprawa fotograficzna zachwyca nas, a przy okazji
otrzymaliśmy jakże cenne rabaty.
Warto załatwić wcześniej jak najwięcej spraw, na koniec i
tak zostanie sporo. Im mniej tym lepiej bo doba ma tylko 24 godziny a chyba
nikt nie chce zasnąć pod ołtarzem… ;)
W między czasie zorganizowaliśmy też drugą imprezę i udało
się zdobyć trochę wiedzy i doświadczenia w organizacji przyjęć weselnych.
Postanowiłam, że podzielę się z wami moimi uwagami. W kolejnych postach
ślubnych omówię od czego zacząć i postaram się nakreślić kilka dróg, którymi możecie
pójść.
Niech ten dzień będzie wyjątkowy!
Post super, sam tekst przyjemnie się czyta ale tło mnie drażni, warto by było je zmienić na mniej wyraziste bo litery zlewają się z z wzorem ust :/ Ale pod wzgledem merytorycznym świetnie napisane!
OdpowiedzUsuń