ze szminką na ustach
ze szminką na ustach
szukałam ciebie
na pustych ulicach
i w tłocznych klubach
w bibliotece
i nocą oświetlałam drogę
latarką
gwiazdy świeciły
nade mną i we mnie
chyba jeszcze
to nie czas
żeby na twoim policzku
odbić szminki ślad
poczekam
spotkasz mnie
na ulicy lub w klubie
w bibliotece lub w ciemności
albo na ławce
z książką
w słuchawkach
gdy wdycham muzykę
ze szminką na ustach
będę
Ja już spotkałam swojego człowieka na świecie. A Wy? Co myślicie o tym wierszu?
Mnie się bardzo podoba. Taki Bukowski w spódnicy. Super.
OdpowiedzUsuńwww.vaibewitched.wordpress.com
Mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne :)
Naprawdę podoba mi się ten wiersz :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, lubię poezję zawsze można szukać drugiego dna :)
OdpowiedzUsuńhttps://fasionsstyle.blogspot.com/
Podoba mi się! Cudownie opisuje kobietę, która czeka na cudowne uczucie jakim obdarzy ją jej przyszły ukochany. Ja to tak widzę, mam nadzieje, że dobrze interpretuje. :)
OdpowiedzUsuń● malgorzatt.blogspot.com
Jestem pod ogromnym wrażeniem, piękny wiersz :)
OdpowiedzUsuńmakijazagi.blogspot.com
Bardzo ładny wiersz. W gimnazjum tez tam coś pisałam, ale teraz przestałam :(
OdpowiedzUsuńCzy wiersz sugeruje, ze podmiot liryczny zrezygnował z poszukiwań na własną rękę? :)
OdpowiedzUsuńTeoretycznie tak. Podmiot postanowił najwyraźniej dać sobie czas i poczekać. Czasem miłość sama przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. :)
OdpowiedzUsuń