31! Jestem stara!
Lata mijają nieuchronnie, nawet covid nie zatrzymał na dłużej czasu. Wszyscy wróciliśmy do swoich spraw. Miesiące nieubłaganie uciekają, a ja za chwilę kończę 31 lat. Nie wiem jak do tego doszło ;) Cały czas wydaje mi się, że mam jakieś 25. To tylko liczby, ale dla znajomych i bliskich nie jestem już młoda. To najwyższy czas na wiele rzeczy. Mi się udało już znaleźć męża (chociaż nie szukałam), mam pracę, jakieś tam plany. W przyszłym roku chcę zacząć niełatwą walkę o własny kąt. Czego więc mi brakuje?
Dziecka. Jestem stara.
Tak twierdzi moja teściowa, pewnie matka i całkiem sporo osób. W tym wieku wypadałoby by je mieć. Na każde święta wszyscy mi tego życzą. Tylko czy naprawdę mi? A może sobie!
Święta to powinien być czas dobroci, nawet podczas wojny "zawieszano" walki. A w naszych rodzinach absolutnie. Za kilka dni, gdy będę otrzymywać życzenia zapewne ktoś się z dzieckiem wychyli. Nie pytając i nie zastanawiając się nawet czy ja tego chcę. Nasz krąg kulturowy zamyka nas w schematach. Rodzicom wydaje się, że jeśli mają dzieci to one mają wobec nich potem obowiązki. Robimy sobie potomstwo nie po to żeby móc dać komuś życie, co jest piękne, a po to żeby nam miał kto podać szklankę wody.
Ja swoim rodzicom nie podaję. Choćbym nawet chciała. Nie mam takiego obowiązku. Mogę chcieć coś zrobić lub nie. Nie jestem nikomu niczego dłużna. I na zdobycie takiej wiedzy potrzebowałam 31 lat.
Dużo?
W sumie myślę, że nie aż tak bardzo. W sumie niektórzy nie dochodzą do tego przez całe życie. Wychowujemy dzieci dla świata, nie dla siebie. Nie możemy niczego oczekiwać, do niczego przymuszać. Pewnie i tak coś robimy źle. Z pewnością. Starajmy się coś zrobić dobrze i kochać.
Niewiele możemy dać innym ludziom. Czas, uwagę, miłość. Tego się nie da kupić, za resztę zapłacisz kartą...
Na urodziny sama dla siebie kupiłam sobie książkę i perfumy. Chciałabym znaleźć czas żeby ją przeczytać i możliwość, aby użyć perfum wychodząc z moim mężem. Nie wiem jeszcze gdzie. Marzy mi się teatr albo wystawa. Życie pokaże czy się uda.
Życzcie mi 100 lat i spełnienia marzeń. W nich jest dziecko, ale też wiele innych spraw. Jak Bóg da to będę miała to wszystko o czym marzę. Oby mi tylko życia wystarczyło.

Komentarze
Prześlij komentarz