Zmiany na lepsze. Progres.




Zmiany są dobre. Dawno tu nie zaglądałam, wiem. Jakaś część mnie tęskni, inna zdała sobie sprawę, że nie jestem już tą samą osobą co na początku bloga. Mocno się zmieniłam, stałam kobietą. Staram się mizernie budować poczucie swojej wartości. Nie wyniosłam tego z domu, w sumie niewiele z niego wyniosłam prócz zahamowań i lęków. Zazdroszczę tym, którzy byli wspierani i utwierdzani w swojej wyjątkowości. Niektórzy muszą sobie bardzo mocno zapracować na to, co wy dostaliście na dzień dobry. Nie jest to łatwa walka. Bądźmy dla siebie dobrzy, wychowujmy dzieci na odważnych ludzi. Nie docenia się potencjału jaki otrzymujemy z domu, wartości materialne są podrzędne. Mam prawie 30 lat i każdego dnia walczę ze swoim wewnętrznym głosem, który ściąga mnie w dół. Jak niegdyś wiecznie niezadowoleni rodzice. Nie wiedzą, co to znaczy mieć problemy wychowawcze a i tak zawsze mieli najgorsze dzieci. Te, które ogarniały, szkołę, dom i pomoc rodzicom. Jeżeli jesteś rodzicem, to pogódź się z tym, że dzieci od ciebie odejdą. Na początku tylko kawałek, z czasem dość daleko. Choćby tylko mentalnie. Na tym polega dorosłość, na życiu swoim życiem. Bez wiecznej autocenzury, co ludzie powiedzą... A mam to osobiście w nosie. I ty też miej! Żyjmy dla siebie, nie dla innych. Gadają i tak tylko ci niezadowoleni z siebie. Szczęśliwi i spełnieni ludzie mają ciekawsze tematy. 
Czasem trzeba coś zmienić żeby było lepiej. Nie zawsze to jest łatwe. Pioruńsko boli odcinanie się od osób toksycznych. To rany, które się zabliźnią ale są jak ból fantomowy. Niby tej części już nie ma, ale raz na jakiś czas ją czujesz. Nie martw się jutro będzie lepiej.
Chcę pracować nad sobą, zrozumieć dlaczego czasem czuję takie silne emocje, Wiele zakorzenione jest w naszej podświadomości. Nie chcę być już tą wrażliwą dziewczyną sprzed lat, teraz trwa przemiana w silną kobietę. Walczę o siebie i ze swoimi słabościami. Wiele pracy przede mną. Drzewa mają sęki, a ja jestem jak stare drzewo. Mam w sobie o wiele więcej niż widać na pierwszy rzut oka.
Chcecie mi towarzyszyć? 

Komentarze

Popularne posty