Szkoda mi życia na kijowe sytuacje i fałszywych ludzi.
Dobiegam trzydziestki. Dużo i niedużo. Wydaje mi się, że to
jednak moment na większe refleksje. Nie jestem już podlotkiem, chociaż jeszcze
też nie stateczną matroną. Obym nigdy nie była! W przeciągu ostatniego roku
dużo zmieniło się w moim życiu. Wyszłam za mąż, przewartościowałam wiele spraw
bo zmusiło mnie do tego życie. Kilka ważnych osób przewinęło się przez moje
życie i z niego odeszło. Ważnych osób. Nie wiem czy wrócą i czy je do niego
wpuszczę jeśli będą chciały. Nie staram się być miła na siłę. Bronię swojego i
uczę się nie robić niczego wbrew sobie tylko po to żeby innym było miło. Też
bym chciało żeby miło ale nie zawsze ktoś o to dba. Trudno. Jeżeli sytuacja
często się powtarza wycofuję się z kontaktu z taką osobą. Nikomu nie jestem nic
winna. Ani za urodzenie i przewijanie, ani dlatego że kiedyś było ok.
Zmieniłam się i ludzie też. To, że kiedyś było super nie
oznacza, że tak musi nadal być. Ewoluujemy i wpływa na to wielu ludzi ale my
sami również. Zmiany są wpisane w życie i jeżeli po tych zmianach nie jest nam po drodze to trudno. Często jest mi
przykro z tego powodu jednak trwanie w czymś na siłę nie ma sensu. Toksyczne
relacje nie mają sensu. Czasem pozwalamy na ranienie siebie przez jakiś czas
żeby nie robić komuś przykrości swoją reakcją licząc, że to przez przypadek. Po
jakimś czasie bronimy siebie i wtedy obrywamy podwójnie. Bo przecież teraz Ci to przeszkadza? Dziwna się
zrobiłaś… Zero refleksji, empatii. Życie uczy, że to nie ma sensu.
Nie uważam, że żyjemy tylko dla siebie i mamy bez bezgranicznymi
egoistami jednak odrobina zdrowego egoizmu nie zaszkodzi. Otaczający nas ludzie
mają wpływ na nasze samopoczucie a co za tym idzie jeśli są to ciągli malkontenci
nie dziwcie się, że macie zły nastrój i łatwiej wpadniecie w depresję.
Otaczaj się tylko pozytywnymi ludźmi, którym na Tobie zależy.
Żyjemy zbyt szybko żeby trwonić czas na słabe filmy i fałszywych ludzi.
Bardzo dobrze napisane, ludzie którzy mają być w naszym życiu zostaną w nim choćby nie wiem co, sama mam podobną sytuację bo straciłam kilka ważnych dla mnie ludzi. Ale to właśnie jest życie, ludzie ciągle przychodzą i odchodzą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świetnie napisane. Z niektórymi sytuacjami trzeba się pogodzić.
Usuń