Tu i teraz





Jesteśmy zabiegani, chronicznie niewyspani, przemęczeni, spóźnieni. Biegniemy byle do przodu, nawet gdy nie jest to konieczne. Ciągle czegoś nam brak, czegoś jest za mało. Czasu, pieniędzy? Kiedy je zarabiamy nie mamy czasu żeby żyć, gdy mamy dużo czasu zwykle pieniędzy brak. Ten klaustrofobiczny schemat się zacieśnia. Coraz mniej w nas wrażliwości, empatii na drugiego człowieka, na swojego małżonka, dzieci…  Za kilkadziesiąt lat będziesz na emeryturze i wtedy się wyśpisz, przeczytasz wszystkie książki, obejrzysz filmy, wyjdziesz na spacer z mężem, na zakupy z córką, popatrzysz w niebo.

Kiedyś.

A teraz co? Katorżniczo tyrasz jak wół dla zysku ludzi, którzy nawet nie mają lub nie chcą mieć o tym pojęcia. I tu nie chodzi mi o to żeby nie pracować, nie robić tego sumiennie. Mój dziadzio nauczył mnie, że jeżeli coś się robi to tylko dobrze. Inaczej nie ma sensu. Mówię o pracy po kilkanaście godzin, takiej przez którą nie masz czasu ani energii na nic. Coraz więcej osób tak pracuje, w sumie masz szczęście jeżeli nie Ty. Coraz dłużej pracujemy za coraz mniejsze pieniądze. Czy widzicie w tym sens? Kto na to pozwala? My. Ludzie, którzy często nie mają wyjścia. Potrzebują pieniędzy. Ceny rosną ale nie pensje. I to nie tylko nauczycieli. Gdzie mają strajkować pracownicy korporacji i mniejszych biur?

Czy warto więc tracić kontakt z rzeczywistością i żyć jedynie pracą? Nie sądzę. Wygospodaruj więc chociaż kwadrans dziennie na coś istotnego. Na spokojnie wypitą kawę, rozmowę z dzieckiem, szybki numerek z mężem w ciągu dnia. I nie ma znaczenia co to będzie. Ważne, że zrobisz coś dla siebie i swoich bliskich.

Uświadom sobie, że żyjesz tu i teraz. Nie na emeryturze, nie za rok. Życie jest kruche. Niewiele trzeba żeby je złamać.


Komentarze

  1. Praca, praca, praca - najlepsze pytanie to: gdzie pracujesz ? Hah. Mamy XXI, jest tyle możliwości na zarobek, że nie trzeba pracować dla kogoś...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie życie jest bardzo kruche, czasami powinniśmy się zatrzymać i pomyśleć nad tym.

    OdpowiedzUsuń
  3. My zabiegani, a czas nam ucieka. Nawet nie wiemy kiedy i jak. Uciekamy, a my co jakiś czas zerkamy na zegar i widzimy jak te wskazówki są coraz to dalej. Biegną, biegną i biegną tak jak my. Zaglądamy do gazety, a tam same nekrologi i co rusz zauważamy, że to koleżanka, a to sąsiad, a to kumpel z pracy umarł.

    Mądry post Małgosiu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Święte słowa. Wszyscy o tym wiemy, tylko jakoś daleko nam do realizacji tego. Czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty