Skąd wziąć złote krążki? Obrączki!



Wiele jest sposobów na to. Niektórzy z Was dostaną od kogoś z rodziny złoto, stare obrączki. Tak było u mojej koleżanki. Poszli więc do złotnika i wybrali wzór. Zapewne zapłacili znacznie mniej niż my kupując. My ruszyliśmy w trasę po Warszawie w poszukiwaniu obrączek. Odwiedziliśmy zwykłego jubilera jednak miał całkiem spore ceny i mały wybór. Powiem Wam z doświadczenia, że w okolicach wakacji, czasem bliżej jesieni i w grudniu czasem styczniu są wyprzedaże w sieciówkach. Jak było z nami? W pierwszym sklepie obrączki były toporne, niewygodne i bardzo drogie. Dodatkowo postanowiłam, że chcę nosić pierścionek zaręczynowy razem z obrączką więc musi ona wejść pod niego. Nie każdy model jest w stanie. Nie mam też szczególnie dużych palców więc nie może być ona zbyt gruba. Niektórzy takie lubią lecz ja raczej wybieram wygodę. Mężczyźni raczej nie noszą takich rzeczy więc wygoda będzie bardzo ważna. Obrączka nie może być też zbyt duża Moja jest oporą dla nieco zbyt dużego pierścionka. Nie był na tyle duży żebym go zmniejszała jednak w chłodne dni bałam się żeby nie spadł. Półtora roku bardzo na niego uważałam ;)
Poza tym moim zdaniem wygląda to dość gustownie. Teraz po kilku miesiącach noszenia takiego połączenia powiem Wam, że to bardzo wygodne. 
Bardzo chcieliśmy chociaż zamówić obrączki tego dnia bo co prawda mieliśmy jeszcze wiele miesięcy do ślubu jednak staraliśmy się załatwić jak najwięcej spraw wcześniej. Minęliśmy apart, yes, kilka innych renomowanych salonów i już mieliśmy zwątpić. Mój narzeczony zaproponował lody. I prawie byśmy na nie poszli ale przytłoczył nas brak możliwości wyboru smaków i ceny. Oszczędzaliśmy w tym momencie na wesele i  liczyliśmy się z każdą złotówką. Wychodząc z cukierni minęliśmy jeszcze jeden salon jubilerski i w sumie zrezygnowani postanowiliśmy i tam wejść. Przymierzyliśmy wzorniki i okazało się, że są całkiem wygodne i obrączka mieści się pod pierścionkiem! Może nie jest  to najtańszy salon ale trafiliśmy na spory rabat i zamówiliśmy nareszcie nasze obrączki. W środku mamy piękny maleńki rubinek i swoje inicjały.
Wspaniałe jest to, że większość salonów oferuje grawerunek bez dodatkowej opłaty. Moim zdaniem warto z tego skorzystać.
Skąd więc mamy obrączki? Z Red Rubin. Przy dużych dłoniach może być to spory koszt jednak my nie mamy dużych palców i kupiliśmy je po rozsądnej cenie. Gdzie mogę Wam jeszcze polecić kupno złotych krążków? W Świecie Złota. Moja siostra właśnie tam je nabyła i oboje są bardzo zadowoleni. Nie ma jednak gotowych rozwiązań. Ja myślę, że trzeba zwyczajnie przejść się po salonach, pomierzyć, policzyć…
Grunt żebyście wiedzieli, że obrączek raczej nie kupicie z dnia na dzien. Około miesiąca to jest najkrótszy czas czekania, zwykle maksymalnym czasem są 3 miesiące. Wzorniki w salonach są co najwyżej pozłacane więc obrączki finalnie troszkę inaczej wyglądać. Nie polecam bardzo grubych i ciężkich obrączek jednak będziecie je nosić do końca życia. Po tych kilku wizytach w salonach i poczytaniu w necie dowiedziałam się, że najlepsza jest ta środkowa próba złota. Ta najdroższa może się odkształcać a najtańsza ma skłonności do czernienia.
Po prawie roku powiem Wam, że dla mnie nasze obrączki są idealne. Wygodne, nie spadają z palca. Ta dodatkowa soczewka się przydała. Kiedyś myślałam, że chcę tylko białe złoto jednak przekonałam się do żółtego. Klasyka mi bardzo odpowiada.
Co powiem Wam na koniec? Obrączki są ważne ale znacznie ważniejsze jest żebyście czuli, że ta osoba, która Wam ją zakłada jest tą na całe życie.
A jak jest u Was? Co o tym myślicie? Co polecacie?

Komentarze

Popularne posty