Stary facet nie jest tak stary jak stara baba!
Co tu dużo mówić jest
jak jest, faceci są piękni jacy są, kobiety na swoje piękno
zwykle muszą zasłużyć. Przeciętny mężczyzna żeby wyszykować
się na randkę potrzebuje się ogolić, wykąpać i nałożyć
czyste ubranie. Z tym goleniem też różnie bywa. Coraz większą
popularnością cieszą się brody i wąsy. Nie myślcie, że to
przypadek. Mężczyźni nie od dziś znajdują coraz to nowsze
sposoby żeby się nie golić. Zawsze to 10 minut więcej na kanapie
dziennie… A, że potem dłużej się zejdzie? No trudno, przecież
to nawet nie raz w tygodniu.
Kobiety zaś muszą się
ciężko napracować żeby być atrakcyjne. I co z tego, że nawet
jesteśmy dość ładne?
Comiesięczne zmiany hormonalne zwykle dają
nam w kość. Cera się psuje, włosy przetłuszczają. Należałoby
od czasu do czasu je jakoś nawilżyć, szczególnie jeśli malujemy.
Jeśli nie malujemy a siwiejemy to źle to wygląda. Jeśli malujemy
a są duże odrosty też. Paznokcie przydałoby się pomalować ale
nie można pozwolić na odpryski lub zbyt duży odrost. W przeciwnym
wypadku wyjdzie na to, że nie mamy zadbanych dłoni. Dobrze widziany
jest kobiecy ubiór. Zimą jeszcze można założyć rajstopy kryjące
ale latem mus jest golić nogi. I to wcale nie rzadziej niż
mężczyźni twarz. Kilka feministek co prawda zaprzestało tego
jednak uwarunkowania kulturowe sprawiają, że wydaje nam się to
obleśne. Nawet kobietom! Make up to podstawa chociaż ten delikatny,
a mało która ma tak idealną cerę żeby bez niego wyglądać
dobrze. Depilujemy brwi a potem je malujemy bo jest ich za mało albo
nie tam, gdzie byśmy chciały. Nosimy niewygodne ubrania byle tylko
podkreślić atuty.
Zwykle jesteśmy za grube
więc głodzimy się na zmianę z atakami wilczego apetytu. Możemy
też trenować byle schudnąć lub uformować idealną sylwetkę.
Jeśli już ją osiągniemy to trzeba dbać o to żeby nie przytyć.
Szczerze mówiąc czy
jest moment kiedy można uznać, że wszystko jest w sam raz. Niby
teraz jest ale przecież taki stan nie trwa sam z siebie w
nieskończoność. Włosy i paznokcie odrastają. W pewnym wieku coraz
trudniej o idealną sylwetkę z czasów liceum. Mamy coraz mniej
czasu, coraz więcej pracy i obowiązków. A nie działa na naszą
korzyść tykający zegar biologiczny. Zmarszczki itp. nie dodają
zazwyczaj uroku. A nawet jeśli to i tak tego nie zauważymy goniąc
za złudzeniem doskonałości. Nasze kosmetyczki są coraz większe i
pełno w nich wszelkiej maści upiększaczy. Kupujemy kolejne kilogramy kosmetyków łudząc się, że dzięki nim będziemy młodsze i piękniejsze. Pozornie tak, tylko co stanie się gdy przyjdzie nam zmyć makijaż? I nie mówię, że pielęgnacja jest zła i że makijaż jest zły. Nie zawrócą jednak one uciekającego czasu.
Trzeba się z tym pogodzić i pokochać siebie takimi jakie jesteśmy. Dbajmy o swoje ciało i swój wizerunek jednak nie zapominajmy, że ciało to etui do naszej osobowości. Co tam, że społeczeństwo uzna nas za stare. Nie pozwólmy abyśmy weszły w ten wzorzec. Nie ubierajmy się jak babcie, nie zachowujmy jak one bo wtedy same się nimi stajemy. Przedwcześnie. Zmieńmy tryb swojego myślenia to zmieni się sposób postrzegania również innych osób. Czas zmienić ten schemat i korzystać z życia.
Na koniec moja konkluzja. Uwielbiam przeglądać się w oczach mojego męża. Nawet jeśli jesteśmy we dwoje w wyciągniętych ubraniach, ja bez makijażu i bez wspaniałej fryzury widzę, że jestem dla niego atrakcyjna. Pragniemy siebie, kochamy. Nie tylko wtedy, gdy jesteśmy zrobieni na tip top. Marzy mi się, abym mogła przejrzeć się w jego oczach za 40 lat i móc zobaczyć to co teraz. Miłość, troskę, pożądanie...
Trzeba się z tym pogodzić i pokochać siebie takimi jakie jesteśmy. Dbajmy o swoje ciało i swój wizerunek jednak nie zapominajmy, że ciało to etui do naszej osobowości. Co tam, że społeczeństwo uzna nas za stare. Nie pozwólmy abyśmy weszły w ten wzorzec. Nie ubierajmy się jak babcie, nie zachowujmy jak one bo wtedy same się nimi stajemy. Przedwcześnie. Zmieńmy tryb swojego myślenia to zmieni się sposób postrzegania również innych osób. Czas zmienić ten schemat i korzystać z życia.
Na koniec moja konkluzja. Uwielbiam przeglądać się w oczach mojego męża. Nawet jeśli jesteśmy we dwoje w wyciągniętych ubraniach, ja bez makijażu i bez wspaniałej fryzury widzę, że jestem dla niego atrakcyjna. Pragniemy siebie, kochamy. Nie tylko wtedy, gdy jesteśmy zrobieni na tip top. Marzy mi się, abym mogła przejrzeć się w jego oczach za 40 lat i móc zobaczyć to co teraz. Miłość, troskę, pożądanie...
Zgadzam się, że kobiety mają o wiele więcej rzeczy do zrobienia, żeby być atrakcyjne :)
OdpowiedzUsuńMój blog-klik
W sumie masz rację. My kobiety musimy włożyć wiele wysiłku w to by wyglądać pięknie i atrakcyjnie :) Faceci mają znacznie łatwiej
OdpowiedzUsuńOj biedne my... Tak czy siak Brawo My 😃😃😃😃
OdpowiedzUsuńSzkoda że faceci nie pojmują tak wiele spraw.