Zapuszczam włosy bez końca
Zawsze marzyłam o długich włosach.
Takich mega długich, najlepiej do pasa. Okazało się, że moja
czuprynka nie będzie już taka bujna. Jako niemowlę bardzo długo
byłam łysa jak kolano. Mama martwiła się, że tak zostanie :)
Kiedy już urosły mi włosy okazało się, że są one bardzo
podatne na układanie i niestety dość cienkie i słabe. W dodatku
mimo wyrośnięcia z okresu dojrzewania nie przestały się
przetłuszczać na skalpie. Za to z czasem końce są suche. Całe
szczęście, że się nie rozdwajają...
Przedstawiam Wam moje triki na wzrost
włosów. Wszystkie te sposoby już wypróbowałam. Co jakiś czas
robię przerwy i znów do nich wracam.
Najstarsza ze wszystkich
to olejowanie. Najczęściej na noc, przynajmniej raz w tygodniu.
Kiedyś używałam oleju kokosowego jednak z czasem przestał na mnie
działać. W tym momencie używam oleju lnianego. Sprawdziła się
również oliwa z oliwek. Mieszam go z olejkiem łopianowym z
czerwoną papryką. Jeszcze nie wypróbowałam tego jednak zacznę do
mieszanki dodawać odżywkę keratynową GAL.
Kolejnym sprawdzonym
sposobem jest wcierka Jantaru. Wielokrotnie już ją stosowałam i
zawsze do niej wracam. Należy ją wcierać w skórę głowy, nie
przetłuszcza włosów i jak dla mnie to dobry kosmetyk. Zawsze
zauważam po jakimś czasie wysyp baby hair. I to fakt, że wolałabym
żeby rosły mi ekspresowo włosy, które już mam na głowie. Jednak
nie pogardzę i nowymi.
Z suplementów stosuję
również cynk organiczny i Vitapil. Po Vitapilu zawsze zauważam
znaczny wzrost baby hair, Trochę mniejszy reszty włosów ale i tak
warty jest on polecenia.
W końcu każdy milimetr
się liczy. I zrozumieją mnie tylko włosomaniaczki.
Na wiosnę zawsze muszę
wzmocnić paznokcie. W tym celu kupiłam nową odżywkę Eveline z
pyłkami srebra i bombę witaminową. Używać będę również rybki
GAL. Świetny produkt odkryty przypadkiem.
A jak wy wzmacniacie i
zapuszczacie włosy? Z przyjemnością poznam Wasze sposoby.
Ja swoje mam długie :) jedynie co to często mi wypadają,ale myśle że to ten przez zimę częściej nosi się coś na głowie i te włosy są osłabione ;)
OdpowiedzUsuńVitapil, jantar i wcierka paprykowa pomogą tez na wypadanie.
UsuńTeż chciałam zacząć zapuszczać włosy, ale chyba nie mam już do tego siły. Tobie zaś - powodzenia i wytrwałości!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńJa też zapuszczałam włosy , ale nie chciały rosnąć i nie działały żadne sposoby . W końcu sie wkurzyłam i ścięłam włosy na krótko i to minimalnie pomogło bo teraz przynajmniej nie są tak zniszczone .
OdpowiedzUsuńhttps://natalluska.blogspot.com
Mimo zapuszczania włosy trzeba podcinać bo inaczej się lamia i wyglądają nieestetycznie. Byc może sok z czarnej rzepy by Ci pomógł.
OdpowiedzUsuńMnie włosy wyleciały mocno przez problemy ze zdrowiem i została ich tylko garstka, dlatego na pewno wypróbuję polecane przez Ciebie produkty <3 dzięki za wskazówki
OdpowiedzUsuńkate-life-trends.blogspot.com
Świetny i pomagający post dla osób zapuszczajacych włosy 😊 Bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńDziękuję za mile słowa :)
Usuńmoje włosy wgl chyba nie rosną więc ten post jest bardzo przydatny!
OdpowiedzUsuńobserwuje i licze na to samo :)
https://littlejay999.blogspot.co.uk
Ja nie stosuje takich na porost włosów, jednak na wzmocnienie polecić moge balsam z pokrzywy :)
OdpowiedzUsuńMusze spróbować :)
UsuńPamiętam jeszcze kilka lat temu bardzo się denerwowałam, że mi włosy 'nie rosną'. Ale to było spowodowane tym, że były bardzo zniszczone i pomimo, że rosły to się kruszyły dlatego też tego nie widziałam. Ale w końcu zadecydowałam, że zetnę.. dość krótko. I od tamtego czasu włosy po prostu sobie rosną. Nie używam żadnych wspomagaczy. Jak na ten moment jest zadowolona z długości. Sięgają mi gdzieś tak do połowy pleców. :D
OdpowiedzUsuńCzasem zbyt suche końce lamia się i mamy wrażenie, ze włosy nie rosną. Widać masz duzo szczęścia :)
UsuńJa używałam tylko wcierki jantar jeśli chodzi o jakikolwiek większy posrost włosów
OdpowiedzUsuńAle pokazałaś super kosmetyki <3
vanilliowynotes.pl
Ja zawsze chciałam mieć długie włosy, ale jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że włosy do ramion bardziej do mnie pasują. Z tych pokazanych produktów w poście używałam jantaru, ale strasznie mi przez niego wypadały włosy, dlatego sobie darowałam. Jeśli chodzi o jantar to tylko mgiełka dobrze na mnie działa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
https://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/
Powodzenia!
OdpowiedzUsuńJa też zapuszczam włosy, przy czym chyba muszę ściąć część podniszczonych, bo chcę, żeby zdrowo wyglądały.