Sztuczne rzęsy, włosy, paznokcie. Sztuczna inteligencja???
Jesteśmy atakowani bardzo atrakcyjnymi obrazami. W internecie, w telewizji, prasie. Wszyscy są ładni, wręcz idealni. Szczupłe kobiety w modnych ubraniach o długich włosach, starannych manikiurach i make upach niespiesznie sączą jakiś kolorowych drink. Nawet jeśli są w ruchu ubrania układają się na nich schludnie. Jakby ich otoczenie przeczyło prawom fizyki. Ubrania nigdy się nie mną, makijaż nie ściera, nawet włosy nie elektryzują. Takie ideały stąpają po ziemi z powłóczystym spojrzeniem taksują wszystkich dookoła.
Tak może się wydawać. Szczególnie bardzo młodym osobom. Mimo, że sama zbliżam się do 30 czasem, gdy mam gorszy dzień daję się oszukać tej iluzji. Wtedy wydaję się sobie taka gruba i brzydka. I nie wiem jak dalej z tym żyć...
Z czasem jednak wraca mi rozsądek i przypominam sobie, że photoshop i przeróżne filtry poprawiają zdjęcia. Potem okazuje się, że ktoś ma jedną rękę za dużo, dziwnie wyglądający sufit lub nieproporcjonalne ciało.
My kobiety szczególnie dążymy do ideału. Poprawiamy co się da. Doczepiamy sobie włosy, odbudowujemy paznokcie, doklejamy rzęsy. Ten ostatni zabieg trwa kilka godzin i daje efekt na jakieś 4 do 6 tygodni. Czy warto? Śmieszą mnie kobiety o kilku długich rzęsach i reszcie krótszych, którym część już wypadła a mimo to ich jeszcze nie uzupełniły. To tragikomiczny obrazek. One chciały być piękne. Zapłaciły za to tyle pieniędzy, które wystarczyłyby na jakieś 3 miesiące życia afrykańskiego dziecka. A teraz wyglądają śmiesznie lub nawet smutno. Jak klaun.
Czy warto?
Moim zdaniem nie. Sama dbam o siebie, maluję się, balsamuje i w miarę regularnie ćwiczę. W życiu nie poddałabym się zabiegom poprawiania urody ani przedłużaniu rzęs. Z czasem stają się one słabe aż mamy ich mniej... Może i chwilę byłaś piękniejsza, może i tak.
Nie neguję dbania o siebie, malowania paznokci ani żadnego rozsądnego zabiegu. Używajcie maseczek i innych peelingów. Jednak czy warto coś sobie doklejać?
Dziś usłyszałam w telepudle, że świat mody nie będzie już przyjmował chudych modelek poniżej rozmiaru 34. No to teraz zobaczymy same spaślaki rozmiar 36... Śmieszne są takie sytuacje. Nie dziwmy się potem skąd te anoreksje i bulimie u bardzo młodych dziewczyn.
Szczególnie w dużych miastach widać stada idealnych lecz takich samych dziewcząt. Są tak podobne do siebie jakby były spokrewnione. Tak samo narysowane brwi, blade wampirze twarze, podobne ubrania. Czasem nawet wyraz twarzy jest podobny, niewiele przedstawia. Jakieś poczucie wyższości, boskości wręcz.
To nic nie zmienia. Nie jesteś dzięki temu mądrzejsza. Nie wszczepią Ci sztucznej inteligencji jeśli urodziłaś się bezmyślnym pustakiem. Jeszcze nie nadeszły takie czasy. Nie odzieraj się z naturalnego uroku, mężczyźni wbrew pozorom lubią kobiety naturalne. I wcale nie rozumiem przez to zaniedbane. Raczej nieprzesadzone. Kobiece i eteryczne lub nawet z naturą wampa jednak nienachalnego. Bądź sobą bo jesteś jedyną taką osobą. Poprawiaj siebie jednak nie tylko dzięki filtrom na instagramie. Jedz mądrze, ruszaj się i pielęgnuj. Masz prawo mieć niedoskonałości. One kształtują ciebie, tworzą twoją własną markę. Noś ją z godnością i dumą.
Bardzo podoba mi się Twój wpis. Poruszyłaś tematykę, która zawraca moje myśli dość często w ostatnim czasie. Przeraża mnie to jaki obraz kobiety kreują media w ostatnich czasach. Jest to kobieta najczęściej absurdalnie wręcz idealna. Wszystko robi jak od linijki. Dużo młodych dziewcząt nie wie tego, że osiągnięcie takiego ideału jest wręcz niemożliwe. Ok, niektóre rzeczy można zmienić np. zgubić kilka kilogramów tu czy tam za pomocą ćwiczeń i zbędnych kilogramów. Tylko co w przypadku rzeczy, których nie możemy zmienić? Przykładem może być tutaj nasz szkielet: jeśli dziewczyna/kobieta ma szerokie bioderka no to będzie takie mieć już zawsze. Wynika to z jej budowy kości. Tego jeszcze na szczęście nie da się zoperować. ;) Szkoda, że ludzie potrafią się czasem katować zamiast zaakceptować swoje niepowtarzalne piękno. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, klikam ''obserwuj'' i zapraszam na swój blog. :)
watch my blog and be up-to-date :)
OdpowiedzUsuń