Opowiem Wam o mnie czyli zaczęło się od dotyku...
„Dotyk
wyznacza początek miłości. Jeśli kogoś kochasz - czujesz
potrzebę dotyku; przytulania, głaskania, całowania. Ale dotyk
wyznacza też koniec miłości. Jeśli nie chcesz już przytulać,
głaskać i całować, to znaczy, że przestałaś kochać.”
Piotr
Adamczyk, "Powiem ci coś"
Nie
za wiele moówię o sobie. Tym razem postanowiłam podzielić się z
Wami swoja historią.
Od
zawsze byłam zdecydowana singielką. Moje znajomości trwały
zazwyczaj maksymalnie 3 miesiące. Po tym czasie znudzona uciekałam.
Czegoś mi brakowało. Tego czegoś. Nieuchwytnego.
Uczucia.
Wychowałam
się na Lubelszczyźnie. Pięknej jednak póki co jeszcze niezbyt
rozwojowej. Postanowiłam zmienić swoje miejsce zamieszkanie na
Mazowsze. Znam tu nieco ludzi, gdyż nie ja jedna podjęłam taka
decyzję. W pracy również poznałam sporo osób. Jednak grono moich
znajomych w przeważającej większości to kobiety. Postanowiłam
więc zalogować się na jednym z portali randkowych. Trochę dla
zabawy, z ciekawości. Dałam sobie trzy miesiące, gdyż nie lubię
takich miejsc. Anonse typu „poznam przyjaciółkę do łózka”
nie zachęcają.
Pewnej
deszczowej niedzieli napisał do mnie chłopak. Niewiele starszy,
nawet przystojny. Pisało się dobrze choć bez szaleństwa. Ok.
Zaproponował mi spotkanie więc pomyślałam, ze w sumie niewiele
stracę. Najwyżej szybko podziękuję za spotkanie i wrócę do
swojego życia. Chociaż może poznam fajnego faceta. W sumie zawsze marzyłam
żeby mieć męskiego przyjaciela. Nie miałam żadnych oczekiwań. Nie planowałam jak to będzie.
Moja
pierwsza randka w ciemno. Nie chciałam się zrazić tak żeby była
ostatnią...
W
wejściu (było ich kilka) minęłam się z niesamowicie podobnym do niego chłopakiem. Z tym chłopakiem jak się okazało. Spojrzałam na
niego z góry zanim zeszłam. Rozbawiło mnie to, że się przed
chwila minęliśmy. Do niego podeszłam już wyluzowana, bez stresu.
Zupełnie jak nie ja.
Rozmawiało
się dobrze jednak zauważyłam, ze jest zestresowany. To było takie
mile! Naprawdę chciał dobrze wypaść w moich oczach. A tak bałam
się, ze spotkam cwaniaka Warszawiaka... Postanowiłam go trochę
odstresować. To był impuls, a ja jestem czuciowcem, działam pod
wpływem bodźców. Dotknęłam wiec jego dłoni. Gdy musnęłam jego
palce coś zadziało się z moim polem widzenia. Wyraźnie się
zawężylo. Siedziałam w środku centrum handlowego w weekend a nie
widziałam nic oprócz niego. Reszta obrazu się zatarła.
Dobiegające zewsząd odgłosy stały się tłem. Tak siedzieliśmy
dłuższą chwile oszołomieni. Rozmawiając, trzymając się za
ręce. Gdy doszliśmy już nieco do siebie wybraliśmy się na
spacer. On wyluzowany już, rozbawiał mnie do łez. Okazał się inny
niż w mojej wyobraźni. Znaczne lepszy, ciekawszy. Choć na takie
rzeczy potrzeba czasu. Poznawanie człowieka to proces. Długofalowy.
Do
tej pory myślałam, ze takie rzeczy dzieją się tylko na filmach.
Jaka tam miłość od pierwszego wejrzenia. Bzdura. Nie ma i koniec.
Nieprawda.
Ten
pierwszy dotyk wyznaczył początek mojej pierwszej prawdziwej
miłości. Do dziś tylko przy moim Mężczyźnie czuje to ciepło i
błogość oblewające moje cale ciało i duszę. Minął już rok.
Jeden z wielu, które przed nami. Z niedotyczki stałam się
przytulanką. Gdy jesteśmy zbyt długo oddzielnie brak dotyku boli
mnie fizycznie.
Uwierzyłam
w miłość. Uwierzyłam w miłość od pierwszego dotyku dłoni,
złączenia warg...
szczery, poruszający wpis! :)
OdpowiedzUsuńw sam raz na to, by uśmiechnąć się jeszcze na koniec dnia ;)
pozdrawiam
i życzę duużo miłości
zapraszam do siebie https://coscudownego.blogspot.com/
pieknie napisane <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie kochana <3
stay-possitive.blogspot.com
Świetny post, widać że został napisany szczerze!:)
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis!:) wytrwałości wam życzę;*
OdpowiedzUsuńTo piękne! Niby nic a zrodziło się w coś przepięknego! <3 życzę wam, szczęścia i duuużo miłości!
OdpowiedzUsuńhttps://martini2000.blogspot.com/
great :)
OdpowiedzUsuńNEW BLOG! PLEASE FOLLOW ME: YOUNG BLOG
o matko, masz racje ze to jak z filmu! ja i tak w to nie moge uwierzyc, to musi sie mi przytrafic :( zazdroszcze!
OdpowiedzUsuńhttps://justemsi.blogspot.com/
Niby nic a zrodziło się w coś przepięknego
OdpowiedzUsuńJejku coś pieknego <3
OdpowiedzUsuńAż się rozmarzyłam :3
Też bym tak chciała. Zazdroszczę. Fajny blog.
OdpowiedzUsuńoj też tak bym chciała, pięknie piszesz. pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń