Po prostu Miłość
Czym jest dla mnie miłość?
Jedno pytanie budzi wiele odpowiedzi. Uczuciem powiązanym z opiekuńczością, zazdrością, ciepłem na sercu. A w gruncie rzeczy to namiętność pomieszana z tęsknotą, szczególnie na początku. Nie miałam pojęcia czy jest zazdrość dopóki szczerze nie pokochałam.
Wydawało mi się, że to uczucie mnie nie dotyczy i jestem poza nim. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. I nie chodzi o jakiś szczególny rodzaj zazdrości. Nie jestem furiatką-wariatką. Czasem można być zazdrosnym o czas, którego jest zbyt mało. Nie ma w tym niczego negatywnego. Tak się czasem zdarza.
Do tej niedawna miałam opory przed powiedzeniem "kocham Cię". Zawsze było to wymuszone, wbrew sobie. Mężczyźni, z którymi poprzednio się spotykałam próbowali zmusić mnie do deklaracji. Wiem, że nie było w tym złych intencji. Nie mogli wiedzieć, że to sprawia mi tyle trudu. Teraz już znam powód. W głębi serca wiedziałam, że nie jest to do końca prawda. Byłam zauroczona z pewnością, jednak to było tak mało, że z każdej z tych relacji uciekłam. Przepraszam. W gruncie rzeczy zrobiłam to dla ich dobra. Okłamywanie siebie i innych nie przynosi pozytywnych rezultatów. Mam nadzieję, że każdy ma kogoś przeznaczonego. Od kiedy na moje drodze pojawił się mój Mężczyzna naprawdę w to uwierzyłam. Pisałam kiedyś o miłości od pierwszego wejrzenia jednak nie do końca byłam pewna czy istnieje.
Teraz wydaje mi się, że realniejsza jest ta od pierwszego dotyku. Przypadkowego lub nie zetknięcia się dłoni, które wywołuje potężną iskrę. Na tyle silną, że wszystko inne przestaje się liczyć. Nie powiem Wam, że zdarza się często. Wręcz przeciwnie. To wyjątkowe. Nie każdemu będzie to dane. Nie przejmujcie się jednak, przyjdzie jeśli Wam to pisane. Choć szczęściu trzeba pomagać. Siedząc w domu nikogo nie poznamy. Technologia wiele ułatwia, jednak trzeba uważać na zboczeńców i "matrymonialne szuje". Płeć tu nie ma znaczenia.
Porozumienie ciał to zbyt mało jednak bez bliskości poglądów i zbliżonego poziomu inteligencji i wiedzy. Piękne opakowanie nie wystarczy na długo. Fajna to sprawa jednak miłość potrzebuje mocniejszych fundamentów.
W pewnym momencie można zdać sobie sprawę, że namiętność się wypaliła i nie ma nic więcej. Nic Was nie łączyło więc nie ma czego sklejać. Nasze pokolenie tak często podchodzi do sprawy.
Prawdziwa miłość nie boi się prób. Zakręty są nieuniknione. Ona wytrwa wszystko.
Takiej właśnie sobie i Wam życzę.

Mądre słowa... Ale faceci i żądanie deklaracji?! Przyznaję, jestem zdziwiona! 😳 To raczej kobiety oczekują górnolotnych słów i zapewnień o uczuciu... Chyba rzeczywiście panowie stają się ciapciakami 😅 Co do miłości... Porozumienie dusz, nadawanie na tej samej fali - to są najważniejsze cechy i jak czegoś nie czuje się od razu, nie ma tego impulsu to nie ma co się dalej pakować w związek... Dlatego ja byłam długo sama, nie chciałam na sobie niczego wymuszać, czułam że to nie to i albo ja sama zrywałam kontakt albo to druga strona robiła.
OdpowiedzUsuńCzytam, lubię ! :)
OdpowiedzUsuńI zapraszam również do siebie :)
http://pisareczka2407.blogspot.com/
Świetny post, widać że szczery!:)
OdpowiedzUsuń