Nostalgiczny koniec roku
Za
chwilę święta. Porządkuję mieszkanie, dziś piekłam pierniczki.
Dostałam internetowy przepis od koleżanki z pracy.
Nie
mam jeszcze swojej rodziny. Choć jestem na bardzo dobrej drodze do
niej. Mam swoją osobę na tym świecie. Nie mieszkam już z
rodzicami. Jestem gdzieś pomiędzy domem rodzinnym a swoim własnym.
I dom nie oznacza dla mnie ścian. To może mieć każdy. Cztery
kąty. Puste. Miejsce żeby zrobić pranie i położyć się spać.
Dla mnie dom jest tam, gdzie ktoś ukochany. Już coraz bliżej mi do
takiego miejsca.
Mijający
rok bardzo wiele zmienił w moim życiu. W listopadzie 2015 zmieniłam
środowisko, miejsce pobytu. Wydoroślałam, uniezależniłam się od
rodziców na każdej płaszczyźnie. Ta psychiczna jest wbrew pozorom
o wiele istotniejsza. Lato przyniosło coś czego nawet się nie
spodziewałam. Wielką miłość. Niesamowicie dojrzałą. Z planami
na przyszłość. I bez wszelkich wątpliwości. Po raz pierwszy w
życiu wiem.
Nie mam odruchu ucieczki. Nie rozważam nad tym co powiedzą
rodzice, znajomi. Mam to dość głęboko.
Znalazłam
szczęście, którego nikomu nie pozwolę zepsuć. Nikomu. Nawet
sobie...
Niektórzy
myślą, że to za szybko na taką pewność. Bo przecież ona musi
rodzić się przez lata. Jednak ja czuję to, czego inni nie poczują
czasem nawet po ślubie. Kiedy klamka już zapadła.
Nie
potrzebuję niczego więcej niż najbliższych osób, pracy i kilku
chwil wolności. Nie jestem standardową kobietą dzisiejszych
czasów. Spełniam się w pieczeniu ciast dla mojego mężczyzny, po
całym dniu pracy. Nie odczytujcie tego jako męskiej dominacji.
Niczego nie
muszę. A jednak
chcę.
Odpoczywam
w kuchni po całym dniu w dwóch monitorach wśród nie zawsze
przyjaznych osób.
Dopiero
przy moim ukochanym nauczyłam się relaksu, odpoczynku... Odrzucam
to co w pracy i skupiam na teraźniejszości. Na tej dokładnie
chwili, w której znajduję się tylko i wyłącznie w jednym
miejscu. Wtulona w ramię mężczyzny mojego życia.
Niektórym
potrzeba wiele lat żeby znaleźć sens, zrozumieć o co w życiu
chodzi. Ja znalazłam to w wieku 26 lat. Uważam, że to bilans
dodatni.
Za
chwilkę święta. Życzę Wam abyście znaleźli to co sprawi, że
zawita do Waszych serc radość. Miłość, spokój, pasję, lepszą
pracę... Zależnie od potrzeb.
Komentarze
Prześlij komentarz