Wszyscy mówią: nie kocham Cię!




Dziś szczególny dzień dla zakochanych ale również dla tych samotnych, smutnych i zasypanych kurzem zapomnienia porzuconych i niekochanych. Dziś świat dzieli się na dwie kategorie: tych obchodzących i tych „to głupota, a nie żadne święto miłości”. I nie myślcie, że w tej drugiej grupie są tylko zdesperowani single. O nie! Tak naprawdę dość duża rzesza osób „zbyt mądrych by świętować ten kicz” to właśnie osoby w związkach.
I tak mi się nasuwa myśl... Co szkoda Wam pieniędzy? Czasu? Energii? Ależ oczywiście, że związek to ciężka praca. A miłość należy okazywać przez cały rok, ale z drugiej strony czy każda okazja nie jest dobra? A żeby wypić piwo to już jest?!
I nie mówcie, że macie mdłości na widok tych parek trzymających się za rączki. I kobiet dzierżących dziś róże (sama nie przepadam za nimi ale to już inna kwestia). Jeśli kobieta lubi dostawać kwiaty to kup je cymbałku... Zróbcie coś dla siebie. Związek, jak i życie to krótkie momenty. Niewiele z nich zostanie w pamięci na dużej. Szczególnie te dobre chwile powinny zapisać się we wspomnieniach. Trzeba zrobić co się da aby było ich jak najwięcej.
A Wy samotni nie płaczcie po kątach. 
Ja też w tym momencie nie jestem w szczęśliwym związku, nie spędzam romantycznego wieczoru przy świecach. Choć pewnie bym mogła. Przez wiele lat Walentynki pogarszały mój nastrój, bo „wszyscy kogoś mieli”. Nastrój jednak to kwestia tego czy jesteśmy szczęśliwymi ludźmi. Tak zwyczajnie, na co dzień. Ja w tym momencie jestem na właściwym miejscu. Nie boli mnie widok zakochanych. Niech będzie ich jak najwięcej.
Niech miłości będzie więcej. Tej prawdziwej, na całe życie.



Komentarze

  1. Najwspanialsze podejście z możliwych. Świetny post. Tak jakby na mórz bezsensu odnaleźć przystań jedynych obdarzonych sensem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty