Piękne i długie. Albo chociaż
zadbane. Każdy (!) lubi dotknąć aksamitnych, miękkich,
gładkich… włosów. Mężczyźni często lubią , gdy są długie.
Ale niech spadają na drzewo. Najważniejsze. Że to my, kobiety
chcemy… ba, potrzebujemy aby nasze włosy były długie. I piękne
oczywiście. Zapuszczam już włosy 3 rok. I były to lata
poszerzania wiedzy w zakresie „co zrobić, aby włosy były piękne
i szybciej rosły.” Na początku umówmy się z baaardzo słabych
włosów nie wyczarujemy czupryny Wodeckiego… Jednak regularna i
systematyczna pielęgnacja znacznie poprawi ich wygląd. A dzięki
kilku sztuczkom przyspieszymy ich wzrost.


Koniecznie podetnij końcówki. Wiem,
że zapuszczasz i być może Twoje włosy nie widziały nożyczek od
wielu miesięcy. Może masz rozdwojone końce, a może są tylko
suche. Nie ma wyjścia. Raz na powiedzmy 3 miesiące włosy muszą
mieć podcięte końce. A gdy to zrobisz zaopatrz się w jakieś
serum do końcówek. Może to być olejek, jedwab (uważaj żeby Ci
nie przetłuścił włosów) lub serum na końcówki. I wcieraj. Po
każdym myciu, nie ma zmiluj… Ja używałam jedwabiu, nie byłam
jednak zadowolona. Sprawdził się za to u mnie olejek arganowy
Bioelixire i pomarańczowe serum z Garniera. Mega wydajne.
Nie śpij z mokrymi włosami! Nawet nie
mas pojęcia jak je to niszczy. To już suszarka jednak mniej.
Ja suszarki nie używam za często,
jednak jeśli Ty się nie obędziesz to przerzuć się na taką z
chłodnym nawiewem. Wszelkie prostownice i lokówki stosowane każdego
dnia wykluczają posiadanie pięknych i długich włosów. Nie ma aż
takich cudów.
Wcierki. Jeśli chcesz przyspieszyć
porost włosów to wcierki są bardzo dobrym pomysłem. Tu polecę
osławiony już Jantar (choć nie przyspieszy wzrostu włosów o 4 cm
miesięcznie jak gdzieniegdzie wyczytasz) oraz sok z czarnej rzepy.
Pojawią się baby hair, włosy przyspieszą. Są również dostępne
olejki do wcierania przed myciem i dość dobrze się sprawdziły na
moich włosach np. olejek łopianowy.
Peeling skóry głowy. Oczywiście
dostępne są gotowe. Ja jednak polecę tańszy sposób. Blondynki
kilka łyżeczek cukru mieszają z szamponem i wcierają 1-2 min w skórę
głowy. Ciemnowłose zaś wykorzystują fusy z kawy. 2 minuty takiego
zabiegu na 3, tygodnie wystarczą. Szczególnie potrzebny jest to zabieg jeśli używacie suchych szamponów lub innych kosmetyków
do stylizacji, które mogą zapychać mieszki włosowe.
Olejowanie czyli totalna podstawa przy
zapuszczaniu włosów. Czym? Olejów jest wiele, ja preferuję oliwę
oraz olej kokosowy. Wiele osób rekomenduje lniany lub oliwkę. Jak?
Podgrzewamy minimalnie olej i wcieramy w skórę głowy oraz na
długości włosów. Ilość oleju jest zależna od ich długości,
jednak nie powinien on ociekać z włosów. Na głowę zakładamy
czepek i trzymamy przynajmniej 1 godzinę choć moim zdaniem najlepiej jest
zostawić go na kilka godzin np. na noc. Następnie myjemy włosy dwa
razy i zakładamy odżywkę jak zawsze. Ja olejuję włosy 1 raz w
tygodniu, jednak można częściej.
Nafta kosmetyczna – stosujemy jak
olej tylko, że na jakieś 15 minut. I uwaga, lepiej z nią nie
przesadzić. Włosy mają być nasączone, ale nie ociekać.
Masaż głowy – można palcami lub
specjalnym masażerem.
Maski i odżywki. Odżywki używaj po
każdym myciu, maski najlepiej raz dziennie. I uwaga najlepiej
stosować według zaleceń na opakowaniu. Ja stosuję nawilżających
i regenerujących.
Siemie lniane: można zalewać 2 łyżki
połową szklanki gorącej wody na noc i pić rano, jednak mój
żołądek tego nie wytrzymał. Lub jako maski. 2 łyżeczki
siemienia zalej szklanką wody i gotuj na małym ogniu, cały czas
mieszając, do utworzenia mazi. Ostudź i nałóż na mokre włosy na
45 minut. Czepek jest niezbędny :)
Zmielone siemię (ale zmielone chwilę
wcześniej) zmieszaj z oliwą i nałóż na przynajmniej 20 minut.
Następnie umyj włosy jak zwykle.
Drożdże pić czy nie? Podobno pomaga
picie drożdzy. Połowę opakowania zalewamy gorącą ale nie wrzącą
wodą i mieszamy. Pijemy przynajmniej miesiąc z jakimś sokiem. U
mnie nie zauważyłam większych efektów.
Ziółka czyli pij pokrzywę, płucz
pokrzywą. Pokrzywa jest świetna na skórę, paznokcie i włosy. Ale
też na odporność. Żeby zobaczyć efekty pijemy 2 napary pokrzywy
dziennie, parzone przez 15 minut. Można również ostatnie płukanie
wykonywać naparem z dodatkiem litra wody.
Nie śpij w rozpuszczonych czyli koczek
lub warkocz. Dzięki koczkom (ale nie bardzo mocno ściśniętym)
oraz warkoczom włosy nie będą się aż tak ocierać i niszczyć.
To totalna podstawa.
Ale jaja…Maseczka z jajka lub z
samego żółtka bardzo poprawia kondycję włosów. Nałóż żółtko (lub więcej) na
włosy i załóż czepek. Potrzymaj 15 minut i umyj włosy.
Mgiełki i lotiony ułatwiające
rozczesywanie, chroniące przed słońcem itp. Ja lubię najbardziej
ten z serii Jantar. Bardzo poprawił stan moich włosów.
I niech Ci włos z głowy nie spadnie ;)
Może kiedyś spróbuje coś z tego wykorzystać, jednak na razie pozostanę przy oleju rycynowym.
OdpowiedzUsuńhttp://itismytimee.blogspot.com/2015/11/xxxx.html
Bardzo wiele ciekawostek, o których nawet nie miałam pojęcia. Nic dziwnego, że moje włosy są tak zniszczone i wolno rosną...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że i na mnie poskutkują twoje rady. Pozdrawiam (:
Super wpis, muszę w końcu kupić tę wcierkę firmy Jantar, bo dużo dobrego o niej słyszałam :)
OdpowiedzUsuńMonyikaFashion >klik<
:D Ostatnio ścięłam mocno włosy, więc z długości nici, ale rady dotyczace pielęgnacji wykorzystam.
OdpowiedzUsuńfajny post - motywujący, ponieważ sama zapuszczam włosy :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie :)
http://locastrica.blogspot.com/
Ja robie sobie warkocze i tez nie suszę ;)
OdpowiedzUsuńTej maseczki z jajek to przyznam, że obawiam się, że potem będzie walić jajem. O peelingu nie słyszałam, że pomoże, więc z pewnością wypróbuje. Post się zdecydowanie mi przyda, bo jeszcze rok temu miałam włosy na zapałkę, a przez ten czas miały jakiś turboporost i są już mocno za brodę, a teraz jakoś stanęły.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie (pyskata.pl)
Świetne rady ;) Sama zapuszczam włosy wiec mi się przyda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;) http://weronikabloguje.blogspot.com/?m=1
Haha, ja niedawno skróciłam włosy ale nadal są długie :) Pozdrawiam i zapraszam, melodylaniella.blogspot.com
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post;) przyda mi się zwłaszcza że byłam tydzień temu u fryzjerki, miała obciąć 5cm a obcięła 25cm i to tak krzywo że po wyrównaniu włosów w domu miałam o 35cm krótsze! ;(
OdpowiedzUsuńzapraszam http://cytrynkacowartoobejrzec.blogspot.com
Hi there, of course this article is really pleasant and I have learned lot of things from
OdpowiedzUsuńit concerning blogging. thanks.
My blog: phen375 reviews weight loss
W zasadzie każdą z Twoich rad stosuję w mniejszym bądź większym stopniu :)
OdpowiedzUsuń