Związek z osobą z przeszłością

Dziś pierwszy post z serii Tematy Podrzucone. Temat ten podrzuciła mi kiedyś moja przyjaciółka. Dziś postanowiłam go "ruszyć". Z pewnością nie jest on łatwy. 

mistrz 043.jpg

Na początku wyjaśnię czym dla mnie jest owa „przeszłość”. Gdyż każdy kto ukończył 18 rok życia ma za sobą zapewne już jakiś związek. Albo chociaż jakąś miłość, zauroczenie. Więc z góry powiem: dla mnie przeszłością jest wszystko, co w jakiś sposób będzie oddziaływało na przyszłe relacje. Może to być zdrada, zawód miłosny, małżeństwo, a wreszcie dzieci z poprzednich związków. Wiele jest relacji toksycznych, które pozostawiają trwałe ślady w psychice. Na początku zupełnie niedostrzegalne. Z pewnością nie dowiemy się o większości z tych rzeczy w pierwszych dniach znajomości. Może czasem tak byłoby uczciwiej. Przede wszystkim nie wolno nam kłamać. Jeśli potencjalny partner o coś zapyta należy zawsze być szczerym. Choć zbyt wiele szczegółów tez nie jest zbyt mile widziane. We wszystkim najlepszy jest zdrowy umiar. Z czasem wszelkie kłamstwa i tak wyjdą na jaw. I odbiją się czkawką. Żeby nie było, że nie ostrzegałam… :D
Pierwsze dni, tygodnie a nawet miesiące znajomości to budowanie podstaw pod przyszły związek. Jeśli ten fundament zostanie ustawiony na kłamstwie lub mylnych wyobrażeniach cała budowla z pewnością runie. To również czas na poważne rozmowy. O życiu, o swojej przeszłości, planach na przyszłość. To najlepszy również moment na sięgnięcie wewnątrz siebie. I zastanowienie się co możemy znieść, zaakceptować. A z czym z pewnością nie  damy rady żyć. Być może dzieci partnera nigdy nie zostaną przez nas zaakceptowane. Lub zależy nam na ślubie kościelnym (choć wcześniej nie analizowaliśmy tego) a nie mamy z daną osobą na to szans. Czasem z naszego związku powstanie rodzina patchworkowa. To nie jest prosta relacja. I wiele trzeba siły i zaangażowania, aby mogła właściwie funkcjonować. Każdy z nas ciągnie za sobą jakiś bagaż. Jednak czasem to ogromna waliza, a czasem bagaż podręczny… Grunt to wyciągać wnioski z porażek. Nie rozgrzebywać przeszłości, przepracować ją zanim wejdziemy w kolejną relację. Nie może być tak, że za winy byłego/ byłej odpowie „teraźniejszy” partner. Nie może mieć również miejsca sytuacja, w której ową przeszłość będziemy partnerowi wypominać. Nie ma sensu całe życie dręczyć się nawzajem.
Związki nie są łatwą kwestią. Każdy jest inny.
„Mężczyźni pragną być pierwszą miłością kobiety. Kobiety pragną być ostatnim romansem mężczyzny.” Jak powiedział  O. Wilde. I albo zaakceptujemy, że nie jesteśmy pierwsi, albo z pewnością nie będziemy ostatni… :P


Komentarze, a w nich Wasze zdanie na ten temat mile widziane. Kochani Wy także możecie zainspirować mnie do kolejnego postu Tematów Podrzuconych. Wystarczy, że napiszecie swój pomysł na temat w komentarzu pod jakimkolwiek postem lub w mailu na adres :
                                                        zeszminkanaustach@o2.pl

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty