Zgniły kompromis

1 połowa sierpnia (26).jpg



Według internetowego słownika PWN słowo kompromis ma dwa znaczenia. Po pierwsze to „porozumienie osiągnięte w wyniku wzajemnych ustępstw”. Jednak bardziej trafne jest wyjaśnienie tego słowa nr 2. A mianowicie kompromis to „odstępstwo od zasad, założeń lub poglądów w imię ważnych celów lub dla praktycznych korzyści”. I moim zdaniem ta druga definicja jest bliższa prawdy. Gdyż kompromis to takie rozwiązanie problemu, sytuacji, które w gruncie rzeczy nikogo nie satysfakcjonuje. Obie strony czują się zwykle pokrzywdzonymi. I tu oczywiście – czasami nie da się zadowolić obu stron. A już z pewnością nie jednocześnie. I wtedy wybiera się coś bardziej pośrodku lub jedna z osób zrzeka się swojego zdania lub planów na rzecz drugiej. I wbrew pozorom może to być lepsze rozwiązanie od kompromisu. Bo przynajmniej jedna osoba jest zadowolona. Ale powinna ona mieć też świadomość, że to poświęcenie powinno być jakoś wynagrodzone. Bo nie do wytrzymania jest ciągłe poświęcanie się przez jedną tylko osobę. Już o sprawiedliwości nie wspominając... A teraz zapytacie dlaczego zgniły? Bo ciągłe kompromisy rozumiane wg znaczenia nr 1 również nie załatwiają sprawy. Owszem na dany moment mogą być przydatne. Jednak jeśli np. w związku wszelakie problemy są rozwiązywane za pomocą kompromisu niezadowalającego w gruncie rzeczy nikogo, to każda z tych osób jest niezadowolona. Z czasem to niezadowolenie przeradza się w złość. A nawet w pogardę i nienawiść. I co nam daje taki kompromis? Poczucie niezrozumienia i niedocenienia przez partnera. Możemy mniemać, że taki związek nie potrwa zbyt długo. A jak Wy uważacie? Mam rację czy nie? Zachęcam do przedstawienia swojego zdania w komentarzu. :)

Komentarze

Popularne posty