Zdobądź swój szczyt!
,,Nie używaj mężczyzn, by dostać od życia to, czego pragniesz. Zdobądź to sama".
Helen Gurley Brown

I jak tu się z tym nie zgodzić? Zazwyczaj jesteśmy wychowywane na grzeczne dziewczynki. Chłopcom więcej wolno, więcej się wybacza. My od maleńkości mamy być poważniejsze, pomocne, miłe i skromne. I tak od pokoleń. To prawda, że wiele z nas z czasem wyrywa się z tych oczekiwań, buntuje się. Wielu się to jednak nie udaje. Przedkładają dobro i szczęście innych zapominając o sobie. Byle tylko być uważaną za miłą i pomocną. Ciężko wyjść z tego stereotypu. A jeszcze trudniej cieszyć się z nabytej w ten sposób wolności. I nie chodzi mi tu o odchylenie w jakąkolwiek stronę. Mam na myśli zdrowe, rozsądne dbanie o siebie. I o zabieganie o swoje własne szczęście. Oprócz tych najbardziej przebojowych staramy się spełniać czyjeś oczekiwania. A one bardzo często są nierealne. Albo są jak nigdy niekończąca się opowieść. Bo jak zrobimy jedno to już trzeba zająć się czymś innym. Tak, uprawiamy wolontariat najczęściej bez słowa podziękowania czy odrobiny wdzięczności. Czasami u schyłku życia stwierdzamy, że nie było warto. Bo nasz trud nie został nijak wynagrodzony. Nie mamy przyjaciół bo poświęciłyśmy się dla rodziny. Nie było czasu na pasje, rozwijanie zainteresowań. Zostajemy same z poczuciem pustki. Lub jeszcze częściej spełniamy kolejne zachcianki naszych dzieci, wnuków. Można tak bez końca. Wydaje nam się, że osiągnąć jakąkolwiek pozycję możemy tylko jako żony swoich mężów. A my mamy tylko zajmować się wszystkim aby oni mogli poświęcić się karierze. I do głowy nam nie przyjdzie, aby zrobić coś dla siebie. Bo czy to wypada? Ależ tak! Czas skończyć z tymi stereotypami, patriarchatem. Zamiast same napędzać siebie i swoje koleżanki, siostry, przyjaciółki do biegu po upragnionego męża zatrzymajmy się moment. I nie chodzi mi żeby nagle każda z nas była sama. Absolutnie. Pozwólmy jednak każdej wybrać odpowiedni czas na spełnienie się na tym gruncie. I darujmy sobie kolejne pytania czy kogoś mają, czy kogoś poznały lub kiedy ślub? Jak będą chciały same zaczną rozmowę na ten temat. Czasem warto zapytać o ich pasje, zainteresowania czy marzenia… I wspierać w dążeniu na sam szczyt. To nie musi być Mount Everest. Każdy człowiek ma swój. I na tym szczycie, gdy będziesz na to gotowa może spotkasz mężczyznę, o którym z przyjemnością opowiesz przyjaciółce… :)
Komentarze
Prześlij komentarz