Przyjaciel

Ludzie są istotami stadnymi. Nawet najwięksi introwertycy czasem wychodzą ze swoich „skorupek” żeby spotkać się z ważnymi dla siebie osobami. Warto jednak ostrożnie dobierać przyjaciół. Już jakiś czas temu zauważyłam jak często słowo „przyjaciel” jest nadużywane. Myli nam się koleżanka z przyjaciółką. A nawet znajomą. Nie każdy, kto spędza z nami na jakimś etapie życia sporo czasu jest naszym przyjacielem. Jak mówi pewna sentencja „na rodzinę nie mamy wpływu, przyjaciół wybieramy sobie sami”. Ważne, aby była to osoba szczera i uczciwa. Niekoniecznie trzeba być „psiapsiółkami” , które piją sobie z dziubków od rana do nocy. Niektórym wydaje się, że osoby wyglądające podobnie najlepiej sprawdzą się w roli przyjaciela. Jednak od wyglądu zewnętrznego ważniejsza jest hierarchia wartości. Czasem nawet lepiej, jeśli nie podoba Wam się chłopak (dziewczyna) przyjaciółki (przyjaciela). Dobierając sobie grono najbliższych osób nie oceniajcie książki po okładce. W każdym stadium swojego życia potrzebujemy czegoś innego. Może, więc zdarzyć się, że poluzują się łączące Was więzi. Należy to zaakceptować. Choć ja głęboko wierzę, że prawdziwi przyjaciele pozostają przy nas do ostatnich dni. Można widywać się raz na kilka lat, kontaktować się z kimś raz na kilka miesięcy i nadal czuć przywiązanie. Na drodze życia spotkacie ludzi, z którymi po latach rozłąki będziecie rozmawiać jakbyście widzieli się wczoraj. Bez wymówek. I nie do końca zgadzam się z rymowanką, którą zna zapewne każdy, że: „ten, kto z Tobą płacze jest Twoim przyjacielem”. Czasem możemy jedynie poprawiać drugiej osobie nastrój swoimi problemami. Według zasady – nie jest tak źle skoro nie mam takich problemów jak on/ona. Najlepszym testem przyjaźni jest pełna akceptacja i szczerość. Bo tylko przyjaciel może powiedzieć coś przykrego o nas samych, a my nie powinniśmy się obrażać. I nawet jeśli nie zaakceptuje naszego wyboru/ decyzji i tak stanie za nami murem. I takich właśnie przyjaciół Wam życzę.
Komentarze
Prześlij komentarz