O północy w Paryżu
Jeden z lepszych filmów Allena ostatnich lat. Dobry na weekend :)
Jak
zapewne kojarzycie, to film z dorobku Woody’ego Allena. Zabiera nas do
Paryża. Do tego teraźniejszego, ale również do innego, starszego. Do
Paryża lat 20. Film wydaje się być o parze zakochanych, świeżo
zaręczonych ludzi. Ale to byłoby zbyt proste. Główny bohater Gil
znajduje przejście do Paryża czasów Hemingwaya, Daliego i Fitzgeraldów.
Poznaje ich osobiście czym jest oczarowany, szczęśliwy. Poznaje również
muzę i kochankę artystów, piękną Adrianę. Tak wygląda jego nocne życie,
bo dnie spędza a narzeczoną. Czy to Paryż – notabene miasto miłości -
ich oddala? Czy tak naprawdę nigdy nie byli blisko? Zobaczcie sami, nie
będę Wam odbierać tej przyjemności. Film pokazuje, że zawsze wydaje nam
się, iż żyjemy w gorszych czasach. Że kiedyś było lepiej. Ale powinniśmy
żyć tu i teraz. Bo teraz też możemy zaznać szczęścia, jeśli się trochę
postaramy.

Komentarze
Prześlij komentarz