Niezawinione śmierci, William Wharton

Whartona zapewne znacie, jeśli lubicie czytać. Jeśli jednak nie mieliście okazji „spotkać się” z jego książkami to swoją wędrówkę warto zacząć od „Niezawinionych śmierci”. Powieść jest autobiografią autora, a właściwie opowieścią o bolesnym fragmencie jego życia. A do rzeczy: w wypadku samochodowym spowodowanym przez wypalanie traw (co znacznie pogarsza widoczność) ginie jego córka wraz dziećmi i partnerem. Książka jest opowieścią o samym wypadku. Ale przede wszystkim o okresie po nim. Wharton opowiada nam o sowim sposobie na przetrwanie tak trudnego czasu, o walce z procederem wypalania traw. Nie jest to jednak książka na każdej stronie przeładowana bólem. Autor skupia się również na jasnych stronach życia, na uzdrawiającej mocy czasu. Czy warto po nią sięgnąć? Jako wierna czytelniczka Whartona powiem: tak. Jednak nawet, jeśli nie sięgniecie po inne pozycje tego autora to przeczytajcie tą książkę. Jestem pewna, że Was poruszy.
Komentarze
Prześlij komentarz