Niedzielny spacer z aparatem - wspomnienie lata.
Wyruszyłam przed zachodem słońca.
Was też to zachwyca?
Bo nie tylko słowa tworzą poezję...
Taki widok zastałam.
Kolejny raz powiem: sielanka.
Zachwycił mnie ten widok. A Was?
Teraz już zgadliście z pewnością. Byłam nad jeziorem :)
Widok pełen czaru i uroku.
Przyznam, że nie planowałam takiego kadru. Jednak spodobał mi się. W ten sposób zostawiłam dla Was część siebie na tym zdjęciu :)
Jak wyjęte z bajki.
Wiem, że podobne do poprzedniego. Jednak nie ma dwóch takich samych zdjęć.
Dobrze, że nie ma zakazu fotografowania. A okulary są dla tych, którzy niedowidzą? :D
Zachód słońca nad jeziorem.
Lampa. Podobno potrafi oświecić :D
Nieopodal jeziora znajdują się drzewa.
Wspaniały zachód słońca z pięknej Lubelszczyzny :)
Kocham takie widoki...
Nie ma dwóch identycznych zachodów słońca...
Taką chwilę warto uwiecznić. Była piękna! :)
Z czym Wam się kojarzy? Ja zobaczyłam tu smoka.




















Komentarze
Prześlij komentarz