Mistrz i Małgorzata, Michaił Bułhakow

No cóż czy Małgorzata to nie piękne imię? :D


mistrz 057.jpg

Pewnie wielu z Was pamięta tą książkę jako szkolną lekturę. A może jak wiele lektur zręcznie ją ominęliście? Pewnie wielu tak. A ja tak na przekór chcę Was do niej zachęcić. Niektórym wyda się zbyt gruba – ponad 500 stron, ale niech Was to nie przestraszy. Delektujcie się nią, spijajcie powoli każde słowo z jej kart. Książkę napisał wielki pisarz. A o czym ona właściwie jest? Może o tym, że nawet diabeł nie jest taki zły i o tym, że zło może nam wyjść na dobre. Oczywiście, jeśli nie wypływa ono z naszej głębi. A może o tym, że trzeba jednak wierzyć w diabła. Bo nie wierząc zaprzeczamy istnieniu Boga. Aby istniało dobro musi istnieć i zło. Odwieczna zasada kontrastu. A może wreszcie Bułhakow napisał o miłości, która przychodzi nagle i zwycięży wszystko. Prawdziwa miłość jest wieczna, a dla osoby którą obdarzymy uczuciem poświęcimy wszystko. Którakolwiek z odpowiedzi jest słuszna mogę Wam zaręczyć, że warto przeczytać tą książkę. Warto do niej powracać.

Komentarze

Popularne posty