Drugie spojrzenie, Jodi Picoult

Zawód łowcy duchów mało komu wydaje się odpowiedni. Bo czy duchy można
spotkać w naszej rzeczywistości, zobaczyć albo porozmawiać? Taki właśnie
zawód wykonuje Ross Wakeman. Nie szuka on jednak przygód ani sławy.
Jego jedynym celem jest spotkanie zmarłej ukochanej, ale czy mu się to
uda? W miasteczku Vermont ma powstać galeria handlowa jednak Indianie
Abenaki pikietują i jak mogą utrudniają jej budowę. Uważają, że na ziemi
przeznaczonej na budowę galerii pochowani zostali ich współplemieńcy. W
tym samym czasie w miasteczku dochodzi do dziwnych zdarzeń pogodowych:
ziemia zamarza mimo pełni lata, a z nieba spadają płatki róż. Ross
Walkman podejmuje się odnalezienia i unicestwienia ducha, ale poznaje
tylko piękną i zalęknioną mężatkę o imieniu Lia. Kolejnymi bohaterami są
siostra Rossa – Shelby oraz jej syn, którego życie toczy się nocą. A
gdzieś w Marylandzie mieszka Meridith z córką, która utrzymuje, że
rozmawia z duchami. Gdy krzyżują się drogi ludzi i duchów wszystko
zmienia swoje znaczenie, nic nie może już być takie jak wcześniej. Ale
czy wszystko, co nowe musi być złe, a może wprost przeciwnie? I co z
teraźniejszością ma wspólnego Program Eugeniczny? Książka Jodi Picoult
trzyma w napięciu i niesamowicie wciąga. To prawie 500 stron czystej
przyjemności. Autorka znakomicie łączy wielość wątków i postaci, a wątek
historyczny dodaje książce uroku i wprowadza wiele napięcia. Tej
książki się nie czyta, ją się pochłania aż do ostatniego słowa.
Komentarze
Prześlij komentarz