Bądź zdrów
Mieliście tak kiedyś? Czuliście podobnie?
Możecie się tym podzielić anonimowo w komentarzach do wiersza.

biegnąc po leśnych ścieżkach
przemierzając wiele dróg
mówię wieczorne pacierze
modlę się za Ciebie
bądź zdrów
nie czuję już Twojego oddechu
nie widzę wyrazu oczu
dowiedziałam się
o istnieniu Twych wad
nie zaakceptowałam
tonu Twego głosu
ciągle i ciągle
w dziwnym stanie trwam
choć brak mi na to już siły
dlaczego uczucie
już umarło
w nas…
na odpowiedź już nie mam siły
Komentarze
Prześlij komentarz